25.11.2010

Jak zarządza Pan funduszem? Czy Pana strategia jest bardziej pasywna, tj. "kupuj i trzymaj" czy raczej polega na "zarządzaniu dzień w dzień"?

Nasz obrót portfelowy jest relatywnie niski, ale dane wspomagające modele, które pokazują nam sygnały kupuj/sprzedaj, które to sygnały testowane są następnie od strony fundamentalnej, aktualizowane są na bieżąco. Czas utrzymania papiera wartościowego w portfelu zależy od tego, jak szybko lub wolno znaki o przewartościowaniu (zgodnie z naszą metodą wyceny) znikają. W zasadzie, okres ten może trwać od tygodnia do roku, a nawet dłużej. Generalnie jednak, korekta błędnych cen obligacji na rynku zabiera więcej czasu, więc bardzo mało obligacji jest w naszym portfelu krócej niż 3 miesiące.

 

Jaki jest okres trwania portfela?

3.6 na dzień 19.10.2010

 

Jak Wam idzie w stosunku do benchmarku?

Zostaliśmy w tyle podczas letniego ożywienia rynkowego, głównie z dwóch powodów – jeśli chodzi o obligacje państwowe ograniczamy swoje inwestycje tylko do oceny BB lub wyżej i do BBB w przypadku obligacji korporacyjnych spoza Europy Wschodniej. Są to segmenty, które wpłynęły najmocniej na benchmark (np. Wenezuela, Argentyna). Inną przyczyną jest czas trwania obligacji - nasz portfel umyślnie jest bardziej konserwatywny - czas trwania obligacji wynosi 3.6 w przeciwieństwie do 6.2 indeksu. Na rynku rosnącym - obligacje długoterminowe zwyżkują.

 

A jak wyglądają obecnie pozycje gotówkowe?

Są na poziomie 18%, po tym jak sprzedaliśmy niektóre pozycje, gdy okazały się przewartościowane, i obawialiśmy się kupna na górce. Po ostatnim lekkim wyhamowaniu na rynkach sądzimy, że poziom ten spadnie do 12-14% w krótkim czasie.

 

Proszę o przedstawienie 5 najważniejszych pozycji portfela funduszu?

Wszystkie powyższe pozycje emitowane są przez rządy. Spółka Malaysian Airlines należy do państwa. Generalnie każdy z powyższych emitentów może pochwalić się lepszymi podstawami fiskalnymi niż nie jeden rynek rozwinięty.

 

Czy wierzy Pan w teorię odłączenia się rynków wschodzących (EM = Emerging Markets)?

Częściowo. Wskaźniki makroekonomiczne i fiskalne rzeczywiście są o wiele mocniejsze na tych rynkach, a to wspiera tę tezę. Ale są dwa zastrzeżenia. Po pierwsze, jeśli scenariusz podwójnej recesji ewaluowałby (jednak nie nasz stan bazowy) wraz z luźną polityką pieniężną, wzrastający poziom gotówki wygenerowany przez export towarów z państw EM, obniżyłby się nieproporcjonalnie i pogorszył obraz EM. Innymi słowy wierzymy, że niezmienny poziom długu EM jest wciąż niższy niż w krajach rozwiniętych (dodatkowo sądzimy, że wielu krajom EM daleko jest do osiągnięcia tych poziomów). Po drugie, dynamika wzrostu popytu wewnętrznego, w kilku krajach EM słabnie, więc wyniki wzrostowe będą coraz niższe, ale nie zanikną.

 

Czy wierzy Pan w podwójną recesję czy raczej stawia Pan na ożywienie?

Oczekujemy bardzo powolnego ożywienia, nie podwójnej recesji. W naszej opinii, decyzje w zakresie polityki monetarnej są kluczowe dla rynków.

 

Jak bardzo drogi lub tani jest dług rynków wschodzących w stosunku do wskaźników stałych przychodów?

Uważamy, że dług publiczny krajów rozwijających się jest relatywnie drogi, ale ich dług korporacyjny jest tani w stosunku do odpowiednio np.  HG i HY rynków rozwiniętych.

Uwaga: HG = High Grade ,tj. wskaźnik inwestycji, HY = High Yield, tj. wskaźnik sub- inwestycji.

 

Jaka według Pana będzie reakcja rynku (obligacji w szczególności), jeśli Grecja nie wywiąże się z płatności w przyszłym roku?

Sądzę, że jest to bardzo przeceniane, przynajmniej w przypadku EM nie przewiduję silnych reperkusji. Jako przykład podam sytuację z maja, kiedy sprawa Grecji osiągnęła swój szczyt, a prognozy długu EM były całkiem niezłe - jest małe powiązanie lub prawie żadne pomiędzy Grecją a EM.

 

Wielu ludzi mówi dziś o "bańce obligacyjnej". Co Pan o tym sądzi? Jaka jest Pana obecna opinia na temat papierów dłużnych (państwowych, korporacyjnych, wysoko oprocentowanych)?

To zależy z czym to porównujemy. Na pierwszy rzut oka, gdy patrzymy na instrumenty indywidualne, nie mogę czasami uwierzyć jak niskie może być ich oprocentowanie. Ale wtedy patrzę na wskaźniki spread i nie wygląda to już tak katastrofalnie. Porównując je także do podobnego oprocentowania depozytowego, obligacje EM wciąż wydają się lepszym rozwiązaniem. Mamy do czynienia z sytuacją "nowej normalności". Najwidoczniej, w żywej gospodarce nie ma zbyt wielu pomysłów na podwyższanie wartości inwestycji skoro ludzie wciąż deponują pieniądze w bankach (lub kupują obligacje), nawet przy tak absurdalnym oprocentowaniu. Konkludując, wierzę/mam nadzieję, że ten trend się odwróci, ale nie sądzę, że stanie się to w półroczu nadchodzącego roku.

 

Wszystkie rynki działają teraz w tandemach (wysoka korelacja) szukając sposobów zabezpieczenia finansowego i trudno jest im je znaleźć. Jaka jest Pana strategia w tym zakresie?

W zasadzie nie stosujemy zabezpieczeń, oprócz tych w zakresie ryzyk walutowych, jeżeli dotyczą one portfela. Uważamy, że mamy mandat na rynek dłużny EM, więc to ryzyko powinniśmy ponosić cały czas. Przyznaję jednak, że do pewnego zakresu używamy gotówki jako instrument zabezpieczający (jeśli się kwalifikuje).

 

Jaki jest Pana pogląd na ekspansywną politykę monetarną, szczególnie na "quantitative easing" (QE)?

Niestety trzeba było się tego podjąć. Ogólnie mówiąc, sądzę, że to działanie przyniesie efekt przeciwny do zamierzonego, ale znów, nikt nie wie jak wyglądałby świat bez QE. Lecz teraz, gdy juz QE zastosowano, jego skutki będą istnieć na jakiś czas. Jednakże nie oczekuję ( i naprawdę mam nadzieję), że japoński scenariusz powtórzy się w skali globalnej. Sądzę, że QE zostanie wycofane w czasie 1,5 - 2 lata od tego momentu, z przeceną na rynkach na pół roku przed wycofaniem. Oczywiście, nagły wzrost pożyczek z banków i wynikająca z tego inflacja może to przyspieszyć, ale nie ma dziś takich znaków, że może się to wydarzyć.

Uwaga: QE - czyli "ilościowe rozluźnienie polityki pieniężnej" co oznacza, że rząd produkuje pieniądz, za który sam skupuje swoje własne obligacje

 

Co sądzi Pan o skróconych dziś horyzontach czasowych większości inwestorów?

Nie mam na ten temat jakiejś ugruntowanej opinii czy faktów. Nie wiem czy to nawiązuje do pytania, ale niepokoi mnie to , że wiele banków jest "na tak" dla kupowania instrumentów finansowych, a nie są gotowe do udzielania ekwiwalentnych pożyczek. Leżąca za tym ocena, że rynki są płynne, ale pożyczki nie, działa tylko w "dobrych czasach". Jeśli przed nami jest zjawisko "czarnego łabędzia" i płynność rynku zniknie, możemy wpaść w duże kłopoty. Jest to istotne dla każdego rynku, począwszy od gotówkowego, po wysoko oprocentowanych obligacji, obligacji EM i akcji.

 

Jaki jest Pana pogląd na rynki wschodzące na rok 2012?

Patrząc na mocne wskaźniki fundamentalne - demografia, poziom PKB, struktura instytucjonalna - oczekujemy, że w najbliższych kilku latach rynki te przyniosą lepsze wzrosty niż rynki rozwinięte, nawet jeśli będzie korekta na chińskim rynku nieruchomości (nie nazywam tego bańką, ale rynek jest rozgrzany i potrzebne jest spowolnienie). Mocno wierzę w stopniową zmianę ekonomicznych i finansowych centrów na wschodzie.

 

NOTA PRAWNA

Dokument ten jest przeznaczony wyłącznie dla profesjonalnych doradców. Dokument ten nie stanowi zaproszenia do objęcia jednostek lub akcji opisanych w nim funduszy i ma charakter wyłącznie informacyjny. Dotychczas uzyskane wyniki nie dają gwarancji na przyszłość. Wartość inwestycji i zysk z nich uzyskany mogą zarówno ulec obniżeniu, jak i podwyższeniu. Inwestorzy mogą nie uzyskać zwrotu kwoty przez siebie zainwestowanej. Inwestorzy powinni być świadomi, że wahania walut, zarówno w górę, jak i w dół, mogą także mieć wpływ na wartość inwestycji. Wzmianka na temat jakichkolwiek konkretnych akcji nie powinna być traktowana jako rekomendacja transakcyjna. Z inwestycjami w fundusze wzajemne mogą wiązać się prowizje, prowizje stałe, opłaty i wydatki związane z zarządzaniem. Dochody nie są gwarantowane i mogą ulegać wahaniom. Informacje zostały uzyskane z wiarygodnych według nas źródeł, jednak WIOF nie udziela gwarancji co do ich dokładności, solidności i kompletności oraz nie bierze odpowiedzialności za żadne bezpośrednie lub pośrednie straty wynikające z ich wykorzystania. WIOF i Cornhill Management International S.A. nie biorą żadnej odpowiedzialności za poprawność lub dokładność przedstawionych informacji, które mogą ulegać zmianom w każdej chwili bez powiadomieniaPrzedstawione wyniki nie uwzględniają żadnych opłat i kosztów związanych z objęciem lub umorzeniem akcji. Zakłada się, że wszystkie dywidendy będą ponownie inwestowane. Przed dokonaniem inwestycji w Subfundusz(e) WIOF, inwestor powinien skontaktować się ze swoim doradcą finansowym i zapoznać z wszelkimi właściwymi dokumentami dotyczącymi określonego Subfunduszu, takimi jak ostatni raport roczny i prospekt emisyjny, które przedstawiają określone ryzyko Subfunduszu, jak również wszelkie obowiązujące ograniczenia i podstawy transakcji.